poniedziałek, 9 maja 2016

Początek

Część z Was  pewnie już zauważyła, że sporo informacji o konkursach pochodzi ze strony kociarze.pl

Nic dziwnego, wszak to od tego portalu zaczęła się moja przygoda z konkursami. Miało to miejsce jakoś w 2011 roku.

Strona ta wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Były tam jednak konkursy. Na fotkę miesiąca, video oraz blog.

Wygraną gwarantowała wtedy liczba głosów oddana na filmik/video/blog oraz średnia z tychże głosów – można było dać od 1-5. Jak pewne zdajecie sobie sprawę było to mało uczciwe. Nie wyświetlało się bowiem, kto dał komu jedynkę. A ktoś mógł zrobić to tylko dlatego, żeby po chamsku obniżyć średnią i zniweczyć czyjąś szansę na wygraną.

Niemniej jednak udało mi się dwa razy stanąć na „podium”. Zajęłam pierwsze miejsce w video miesiąca, drugie za blog.
Po raz pierwszy coś wygrałam – było to chyba 10 paczek karmy Purina ONE.

Od tego się zaczęło. Strona zaczęła przechodzić modernizację, pojawił się nowy konkurs w formie badania. Idea prosta – karmisz kota przez trzy tygodnie wyłącznie karmą Purina, nanosisz wyniki, starając się być przy tym kreatywnym. Jak dla mnie zabawa przednia. Nie było Wyzwania, w którym nie wzięłam udziału. Nie było także takiego, w którym nie otrzymałabym czegokolwiek.

Od owego 2011 roku wygrałam, nie przymierzając, blisko 100 paczek karmy.

wygrana karma, kociarze.pl
Wygrana karma Purina ONE



Do tego kocią kanapę – w sumie trzy. Dwie z nich oddałam.

Kanapa Purina ONE


Kocie miski – mam ich tyle, że nie mam już komu rozdawać ;)

Kocie torebki na karmę.

Sesję fotograficzną dla swojego kocura – w sumie dwie, ale skorzystałam z jednej. Trochę żałuję, ale cóż zrobić. Mam pamiątkę w postaci fantastycznych zdjęć.

Transporter.

Transporter Trixie i karma Purina ONE



Część rzeczy rozdałam po rodzinie, część oddałam pewnej fundacji – moje dwa koty (od niedawna dwa ;)), nie przejadłyby wszystkiego, ponieważ w międzyczasie wygrywałam także inne rzeczy, w tym również karmę. Ale to temat na kolejną notkę ;)

2 komentarze:

  1. Ja też jestem na Kociarzach od lat hohoho:-) A pamiętasz Kocią Olimpiadę:-) Brałaś udział? Bo ja tak,i chyba od tego momentu zaczęła się moja przygoda z Kociarzami:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brałam, miałam zacne 30 pkt :D

    OdpowiedzUsuń